Archiwum dla kategorii tradycja

July morning (Джулай Морнинг)


Nie wiedziałam, że kiedy nadchodzi pierwszy lipcowy poranek Bułgaria, zwłaszcza ta najmłodsza jej część świętuje na licznych, szczególnie nad morzem, imprezach (zobaczyłam przypadkiem na plakacie). Chodzi o to, żeby się pobawić w zgodzie z przyrodą i w wyjątkowy sposób powitać pierwszy w lipcu wschód słońca. Owa tradycja pochodzi z lat 80-tych i związana jest hippisowskim bułgarskim świętem, które zapoczątkowane zostało w 1986 roku w Warnie. Obchodzone jest do dziś z regularnym uczestnictwem John’a Lawton’a w okolicy Kamiennego Brzegu, miejsca, gdzie słońce wschodzi jako pierwsze w Bułgarii. „July morning” to tytuł znanego utworu grupy Uriah Heep, której wokalistą jest właśnie John Lawton. Bułgaria oszalała na punkcie tego kawałka. Lawton do dzisiaj stara się regularnie uczestniczyć w tym święcie dając koncert podczas rock’n'rollowego festiwalu w Kawarnie w Bułgarii.

Pomimo, iż tradycja July morning związana jest ze światowym ruchem hippisów z lat 60-tych funkcjonuje do dziś. Każdej nocy z 30 czerwca na 1 lipca ludzie zbierają się w grupy na bułgarskim wybrzeżu Morza Czarnego, aby wspólnie powitać wschód słońca. Często towarzyszą temu religijne rytuały.

July morning jest jednak unikalnym świętem, gdyż nie obserwuje się go w innych krajach Europy, a nawet świata. Jego genezy doszukuje się w proteście przeciwko komunistycznej władzy, wyrażonym w symbolice piosenki grupy Uriah Heep. Symboliczne powitanie wschodu słońca mogło być dla jego uczestników powitaniem jednego wielkiego początku i lepszej przyszłości. Oczywiście z czasem znaczenie tego święta ulega przeistoczeniu. Niektórzy uważają (pewnie jacyś starzy hippisi), że idea święta zgubiła swój sens i zarzucają młodszym uczestnikom elementarny brak wiedzy na temat warunków, które doprowadziły do powstania tego święta, a nawet kto jest autorem tytułowej piosenki. Pomimo całej tej pierwotnej, duchowej otoczki czczenie July morning jest nadal popularne, ale bardziej jako ucieczka od cywilizacji wielkiego miasta i powrót do natury.

Dlatego też wraz z upływem czasu nie świętuje się już tylko i wyłącznie nad brzegiem morza, ale równie dobrze może to być inny zbiornik wodny, brzeg rzeki, jakieś wzgórze, a nawet gdy nie masz możliwości to taras twojego mieszkania/apartamentu, jeśli tylko masz widok na wschodnią część. Mnie ta idea, nawet przeistoczona, szalenie się podoba:)

Tags: , , , , , , , , ,

Twierdza Asena czyli małe Jeruzalem (Asenova Krepost)

Okolice miasta Asenovgrad zwykło się nazywać „rodopskim świętym lasem„, a to z powodu licznych świętych miejsc, cerkwii, monasterów i kaplic. Niektórzy mówią też „Małe Jeruzalem”. Asenovgrad jest na tyle rodopski na ile trakijski, ponieważ leży aż do samej granicy Niziny Trackiej i gór. Oprócz ponad 100 mogił trakijskich, znajduje się wokół niego  wiele obiektów archeologicznych pochodzących jeszcze z czasów nekropolii warneńskiej, a także rezerwat biosfery z rzadkimi okazami orchidei. W samym mieście znajdziemy jedyne w Bułgarii miejskie muzeum paleontologii.

Twierdza Asena położona jest na wzgórzu, 2 km od miasta, z którego to wzgórza widać dokładnie gdzie kończy się Nizina Tracka, a gdzie zaczynają Rodopy. Na skale zbudowana została kamienna cerkiewka, a sama twierdza istniała już w XI w. Dziś jest to chyba najbardziej znany symbol Asenovgradu, pamiętający czasy wojen krzyżowych. Swoją nazwę zawdzięcza sławie cara Ivana Asena II. W całym kompleksie najlepiej zachowanym budynkiem jest cerkiew św. Bogurodzicy z Petricza z XII w. To w niej zachowały się fragmenty XIV w. fresków. W pobliżu Asenovgradu znajduje się kilka interesujących monasterów – najbardziej cenny z nich to monaster Baczkowski.

„Asenową Krepost” mieliśmy okazję zobaczyć dwukrotnie – przed laty późną jesienią, gdzie dojazd do niej był mocno ograniczony z powodu śniegu oraz zeszłego lata podczas fali 40 stopniowych upałów. Za każdym razem wycieczka była warta poświęconego czasu i wysiłku.

(wykorzystałam fragmenty „Kniga za Balgaria”, autorzy: Rumiana Nikolova i Nikolaj Genov)

 

Tags: , , , , , , , , , , , ,

Bałkańska impreza

Już 14 stycznia kolejna edycja „bałkańskiego Sylwestra” organizowanego w Krakowie w klubie RE. Impreza rozpocznie się o godz. 20.00, a w programie przewidziano:sylwester2011

GWIAZDA WIECZORU:

” ČIČKO BAND ”
[7-osobowa macedońska kapela folkowa z Kičeva i Skopje]

Kapela zaczyna grać o 21.00 i gra następnych kilka godzin.

W przerwach pojawią się dźwięki bałkańsko-cygańsko-ruskie w bardziej nowoczesnej aranżacji.

W sali ‘Bunkier’ muzyka spokojniejsza, do rozważań nad przemijającym czasem.

Na wszystkich gości czeka:
* na wejściu mocny macedoński aperitiv ku dobrej zabawie
* szampan o północy
* w międzyczasie także inne niespodzianki

* DEGUSTACJE KUCHNI BAŁKAŃSKIEJ – promocja produktów ‘BAŁKAŃSKICH SMAKÓW’ w trakcie trwania imprezy!!

Bilety (w klubie RE):
15 zł (w przedsprzedaży)
20 zł (w dniu koncertu)
[uwaga: ilość miejsc jest ograniczona!]

ČIČKO BAND
Młodzi muzycy z Kičeva i Skopja, którzy grają macedońską muzykę folkową oraz muzykę rozrywkową z użyciem instrumentów tradycyjnych.
Wszyscy muzycy (Dragan Polizovski, Jovan Mitreski, Filip Mitanoski, Stefan Simijanoski i Mario Božinoski) to członkowie znanego, także w Polsce, zespołu folkorystycznego KUD “Kočo Racin” z Kičeva. Razem z nim grali na kilku polskich festiwalach folkorystycznych, między innymi na Festiwalu Folkoru Ziem Górskich w Zakopanem czy na Festiwalu EUROFOLK w Zamościu, zdobywając wiele nagród (indywidualnych i zespołowych).

Muzycy:
Dragan Polizovski jest absolwentem Akademii Muzycznej w Skopje.
Jovan Mitreski jest kierownikiem artystycznym kilku zespołów folkorystycznych, które uczestniczą w nagraniach dla Telewizji i Radia Macedonii lub jako muzycy studyjni wielu gwiazd macedońskiej estrady.
Instrumentarium:
akordeon, tapan, kaval, klarnet, gajda, tambura, gitara akustyczna, gitara basowa

<źródło: facebook i T. Kwoka>

Tags: , , ,

Velikden (Wielkanoc)

W Bułgarii również świętuję się Wielkanoc. Jednak według bułgarskiej tradycji jajka maluje się w Wielki Czwartek bądź Wielką Sobotę. Ich ilość zależy od liczby członków rodziny. Malować zaczyna najstarsza kobieta rodu. Symbolicznie maluje ona również znak krzyża na czołach dzieci, a następnie pozostałych krewnych. Po tym rytuale młodsze kobiety w rodzinie mogą zacząć ozdabiać resztę pisanek. Zanim wynaleziono sztuczne barwniki pisanki malowano używając wywaru z odpowiednich ziół itp. Niekiedy malowano jajka również dla gości, którzy podczas świąt odwiedzali dom. W Bułgarii istnieje tradycja „pukania” się czubkami dwóch pisanek. Czytaj reszte tego wpisu »

Tags: , , ,

Chestita Baba Marta 2010!!!

martenica i oko

Więcej tu.

Tags: , , ,

Zupa z fasoli po monastersku („Bob chorba po manastirski”)

Wokół smaku „mnisiej kuchni” wyrosło już sporo zagadkowych legend. Wygląda na to, że przyczyną takiego stanu rzeczy jest fakt, iż w średniowieczu wiele europejskich zakonów dało początek pewnym standardom żywieniowym, wystarczy nadmienić szampana jako „wynalazek” benedyktynów. W autentycznym prawosławnym monasterze prawda o kuchni jest zupełnie inna – jedzenie jest częścią służby Bogu, ma głęboki liturgiczny Czytaj reszte tego wpisu »

Tags: , , , ,

Sylwester „bałkański”

Nowy Rok według kalendarza juliańskiego, podobnie jak Boże Narodzenie, przypada trzynaście dni później, niż według kalendarza gregoriańskiego, z którego korzystają katolicy i przypada on w nocy z 13-tego na 14-tego stycznia. Obchodzą go wyznawcy prawosławia i grekokatolicy. W związku tym serdecznie zapraszamy na „Bałkańskiego Sylwestra” w klubie Re w Krakowie, który odbędzie się w ten piątek, tj. 15.01.2010. Ilość miejsc Czytaj reszte tego wpisu »

Tags: , ,

„Katyk” (Katak)

Oryginalna receptura ma ponad 16 wieków, ale do czasów współczesnych uległa znacznej „transformacji”. Nie przeszkadza to jednak nazywać ją „spadkiem prabułgarów”. Nie wiem dlaczego katyk odkryliśmy tak późno, ale skutecznie zastąpił on nam smak twarożku ze śmietaną, za którym tak okrutnie tęskniliśmy!

Tags: , , , , ,

Domowa „lutenica” (Domashna liutenica)

Jej przygotowanie to tradycja i zarazem rytuał:) Używana w kuchni przez cały rok jako dodatek do pieczeni lub do sałatek, często zawiera cebulę lub gotowaną fasolę. Podobno bułgarskie dzieci uwielbiają na śniadanie kromki chleba posmarowane lutenicą i białym serem. Czytaj reszte tego wpisu »

Tags: , , , , ,

Tikwenik-banica z dynią (Tikvenik-banicata s tikva)

Jutro Wigilia. Z tego powodu umieszczam recepturę na banicę z dynią, gdyż jest to tradycyjna bułgarska potrawa przygotowywana właśnie z tej okazji. Jest to jedna z moich ulubionych potraw, na jakie poluję będąc w Bułgarii. Przy odrobinie szczęścia i pomocy porządnej baniczarnicy udaje mi się ją pochłonąć już we wrześniu. W języku potocznym, myśląc o kimś, że jest durny i nieokrzesany, możemy go nazwać „tikwenik”;)
 

Produkty:

1 opakowanie gotowego ciasta (przypomina ciasto francuskie, jest jednak o wiele cieńsze i składa się z kilkunastu warstw, można je kupić w każdym większym bułgarskim markecie): Czytaj reszte tego wpisu »

Tags: , , , , ,