Witam,
wybieramy się w bułgarskie góry samochodami terenowymi. Planujemy zwiedzić Pirin i Rodopy. Nie interesuje nas jednak turystyka komercyjna typu Bansko, czy Borowec. Raczej polujemy na dziką przyrodę i przygodę. Czy znacie rejony lub miejsca, które warto odwiedzić?

Naszym skromnym zdaniem gdziekolwiek pojedzie się w bułgarskie góry, znajdzie się niekomercyjność. Oczywiście sprawdzone szlaki są uczęszczane przez wielu zapaleńców. Interesująca państwa część Bułgarii znajduje się w południowo-zachodniej części kraju (tzw. Masyw Riło-Rodopski). Szczerze przyznając nie zdążyliśmy dokładnie zwiedzić tego regionu. W Pirinie położonych jest 176 jezior i kilka wodospadów. Najwyższy szczyt to Wichrem (2914 m n.p.m.) Oprócz wspomnianego przez państwa Banska warto udać się do mniejszych miejscowości t.j. Goce Dełczew, Dobriniszte, Kresna, Razłog i malowniczy Sandanski. Z Razłoga proponowane są trasy (szlaki) np. trzygodzinny szlak pieszy do schroniska turystycznego w północnej części masywu. Obowiązkowo warto zajrzeć do Melnika słynącego ze wspaniałego wina. Sama miejscowość to miasto-muzeum, jedno z najpiękniejszych i zdecydowanie najmniejsze miasto w Bułgarii. Komercyjny, aczkolwiek obowiązkowy na trasie powinien być Monaster Rylski w paśmie gór Riła, również wart grzechu – najważniejszy ośrodek bułgarskiej duchowości. Omijając Borovec i Pamporowo można zatrzymać się w miejscowości Smolian, zdecydowanie mniej komercyjnej, która jest dobrą bazą wypadową w Rodopy. Można zahaczyć o Kyrdżali (serce wschodnich Rodopów) gdzie warto zobaczyc Perperikon – ruiny średniowiecznej twierdzy. Jak głosi legenda to w tym miejscu kapłani przepowiedzieli Aleksandrowi Wielkiemu jego los. Tego typu perełki można znaleźć niemal w każdym miejscu. Do poczytania polecamy przewodnik wydawnictwa Bezdroża: Bułgaria. Pejzaż słońcem pisany autorstwa Roberta Sendka, w którym znajdziecie opisy wielu ciekawych tras górskich.