Wpisy oznaczone tagiem ceny

Czepelare – Pamporovo – Smolian – Kyrdżali

Jakieś 75 km na południe od miasta Płowdiw znajdziesz się w najpiękniejszych, moim zdaniem, górach Bułgarii – Rodopach. Wzmianki o nich pochodzą jeszcze z czasów Homera, który nazwę tych gór łączył z legendarnym muzykiem starożytności Orfeuszem i nazwał je „śnieżnymi górami Traków„. Trasę po miejscowościach Czepelare – Pamporovo – Smolian – Kyrdżali pokonaliśmy w ekspresowym tempie, niestety z przyczyn od nas niezależnych nie mogliśmy poświęcić tym pięknym miejscom więcej czasu. Dodam, że było to latem, więc zima i narty w Bułgarii jeszcze przed nami. Wydaje mi się, że ludzie z gór są jeszcze bardziej uprzejmi i gościnni niż w innych regionach kraju, cechuje ich też często lokalny patriotyzm i duma z regionu, w którym żyją. Zaskoczyły nas niezwykłe pejzaże i kręte drogi, bogata roślinność, różne skalne relikty, t.j. np. Czudnite mostove, czy liczne na tych terenach jaskinie, no i Jezioro Dospat!

Czepelare i Smolian bardzo spodobały mi się jako kameralne miejscowości, idealne na białe szaleństwo w zimie, lokalne restauracyjki oferowały m.in. pyszny patatnik – specjał kuchni rodopskiej. Miasteczka oferuje dobrą infrastrukturę narciarską i bazę noclegową. Dla mnie są to zdecydowanie bardziej atrakcyjne miejsca niż Pamporovo – komercyjny kurort położony między Smolianem a Czepelare, drogi, znany, zapchany apartamentowcami i hotelami, ale położony u stóp Sneżanki (1926 m n.p.m.), którą warto zobaczyć.  Kiedy zastał nas zmrok, noclegu postanowiliśmy poszukać w Kyrdżali. Na jego obrzeżach dorwaliśmy postkomunistyczne „samostoyatelni stai” za 10 leva/noc od osoby (łazienka na piętrze, wspólna dla wszystkich) z przesympatyczną obsługą składającą się ze starszych pań. Samo miasto w XIV w. zamieszkiwane było niemal przez samych Turków i zasłynęło krwawymi oddziałami kyrdżalich, którzy wymordowali niejedno bułgarskie osiedle. Nie rozpisuję się tutaj na temat zabytków, wizyt w oryginalnych muzeach, czyli o informacjach, które znajdziecie w każdym przewodniku. My podczas tego wypadu nie zwiedzaliśmy takich miejsc, lecz kontemplowaliśmy przyrodę.

Tags: , , , , , , , , , , , , , , ,

Ceny w Bułgarii

Ceny, ceny, ceny. Zawsze są na celowniku każdego turysty wybierającego się w podróż do innego kraju. Wiadomo, każdy chce się przygotować finansowo na wszelkie ewentualności – na najważniejsze potrzeby lecz także i te pomniejsze zachcianki. Na początku warto przypomnieć, że w Bułgarii płacimy levami i kurs wymiany w stosunku do euro wynosi 1 euro = 1,95 leva. Pieniążki wymieniamy (najlepiej bank) w Bułgarii (nie w Polsce) kupując levy za euro. (mały edit) Kurs oczywiście jest kursem oficjalnym a że kantory i banki na czymś musza zarobić – kurs rożni się od 1,94 leva do nawet 1,80 a przy próbie oszustwa, które na wybrzeżu zdarza się często i gęsto – podawany jest kurs skupu leva a nie sprzedaży – możemy wymienić np po 1,50 a czasami i gorzej. Dlatego warto zwrócić uwagę bo potem nawet i policja nam nie pomoże.
Cenowo Bułgaria wypada podobnie do Polski – artykuły spożywcze są cenowo zbliżone do tych naszych przy czym część z nich jest sporo tańsza. Owoce i warzywa nie dość że są smaczniejsze (dzięki słońcu) to jeszcze są sporo tańsze niż w kraju. Alkohole (piwo, wina, lokalne wódki) są w lepszych cenach niż u nas. Należy także pamiętać, że im większy kurort tym ceny są stosunkowo wyższe – jak odjedziemy z wybrzeża w głąb kraju ceny spadają o ok 20%.
Opłaca się jadać w mehanach – po pierwsze jesteśmy w Bułgarii i uważam, że należy spróbować tej kuchni – a po drugie jedzenie w restauracjach nie opróżni naszego portfela w takim tempie w jakim zrobi to w Polsce. Generalnie Słoneczny Brzeg to maszynka do wyciągania pieniędzy i na to trzeba się przygotować – szczególnie jak jedziemy z dziećmi – stragany i inne atrakcje wręcz czekają na nie.
Poniżej zamieszczam kilka zdjęć zrobionych w Słonecznym Brzegu w sierpniu 2011 roku. Widać na nich kurs walut, aktualne ceny rożnych usług – głównie rozrywka, masaże, narty wodne ale także ceny paliw.

 

Tags:

Ceny!

Bułgaria jest krajem gdzie – nawet do tej pory – obowiązuje – w szczególności w miejscowościach turystycznych – podwójny cennik, jeden dla Bułgarów drugi dla turystów. Zasada ta obowiązuje głownie w miejscach gdzie nie ma z góry ustalonych cen – podczas wykonywania usług (taxi, przejażdżka karocą itp.), Czytaj reszte tego wpisu »

Tags: