Wokół smaku „mnisiej kuchni” wyrosło już sporo zagadkowych legend. Wygląda na to, że przyczyną takiego stanu rzeczy jest fakt, iż w średniowieczu wiele europejskich zakonów dało początek pewnym standardom żywieniowym, wystarczy nadmienić szampana jako „wynalazek” benedyktynów. W autentycznym prawosławnym monasterze prawda o kuchni jest zupełnie inna – jedzenie jest częścią służby Bogu, ma głęboki liturgiczny sens i nie ma nic wspólnego z hedonistycznym obrazem, jaki pomaga przemysłowi turystycznemu sprzedawać swoje produkty.

Produkty:

  • 150g fasoli
  • 1 cebula
  • 2-3 marchewki
  • 50g selera
  • 1 mała ostra papryczki
  • 1-2 pomidory
  • 50ml oliwy lub oleju
  • 1 łyżka przyprawy dżodżen
  • pół natki pietruszki
  • sól i czubrica do smaku

Przygotowanie:

Odcedzić namoczoną wcześniej fasolę i wlać 1,5l świeżej zimnej wody. Zagotować z oliwą i drobno posiekaną cebulą, marchewką oraz selerem, nieco później dodać pokrojoną ostrą papryczkę.

Kiedy fasola zmięknie dodać drobno pokrojone pomidory, dżodżen i czubricę. Gotować zupę jeszcze 15-20 minut.

Podawać posypaną bardzo drobno posiekaną pietruszką